Rodzice planujący wyjazd pod Tatry często wpisują w wyszukiwarkę jedno pytanie: czy w małej podhalańskiej wsi dziecko będzie miało co robić. Odpowiedź brzmi tak, ale z zastrzeżeniem. To, co zachwyci trzylatka, znudzi dwunastolatka, a odwrotnie bywa jeszcze gorzej. Dlatego zamiast kolejnego rankingu proponujemy inne podejście. Atrakcje dla dzieci w Bukowinie Tatrzańskiej porządkujemy według wieku i pory roku. Tak łatwiej złożyć plan, który zadowoli całą rodzinę, a nie tylko jedno z rodzeństwa.
Maluchy do 3 lat: krótko, ciepło i blisko pokoju
Najmłodsi nie potrzebują wielu bodźców. Potrzebują ciepłej wody, płytkiego brodzika i możliwości szybkiego powrotu na drzemkę. Właśnie dlatego dla tej grupy kluczowa jest odległość między noclegiem a atrakcją. W Termach BUKOVINA maluchy mają do dyspozycji brodzik „Mocydełko” o łagodnej temperaturze, a latem jego wersję na świeżym powietrzu. Sesja w wodzie dla dziecka w tym wieku nie powinna trwać dłużej niż kilkanaście minut, potem przerwa i picie. Goście Hotelu BUKOVINA schodzą do term wewnętrznym przejściem, więc mogą wrócić do pokoju, kiedy tylko maluch zacznie marudzić. To wygodniejsze niż jednorazowy kilkugodzinny wypad z parkingu. W hotelu dzieci do 3 roku życia nocują bezpłatnie, co przy krótkich wyjazdach ma znaczenie.
Przedszkolaki: zjeżdżalnia, plac zabaw i pierwsze animacje
Cztero- i pięciolatki są już gotowe na więcej. W strefie dziecięcej term czeka na nie całoroczna zjeżdżalnia „Wartko Ruła”, rwąca rzeczka „Bystry Potok” i siatka do wspinaczki nad wodą. Poza wodą sprawdza się zewnętrzny plac zabaw przy ogródku Active Baru, z którego rodzice widzą Tatry i mogą wypić kawę, nie tracąc dziecka z oczu. To także wiek, w którym po raz pierwszy można skorzystać z Klubu Malucha. Animatorki prowadzą tam warsztaty i zajęcia kreatywne dla dzieci od 3 roku życia, a rodzice zyskują dwie godziny dla siebie.
Latem warto przejść się z przedszkolakiem na Rusinową Polanę. Szlak z Palenicy Białczańskiej jest krótki i łagodny, a widok z polany należy do najładniejszych w polskich Tatrach. Zimą pierwsze kroki na nartach najlepiej stawiać w stacjach nastawionych na rodziny, jak Kaniówka czy Koziniec SKI, gdzie działają łagodne stoki i tory dla tubingu.
Dzieci szkolne: sport, nurkowanie i kultura góralska

Uczniowie podstawówki chcą, żeby coś się działo. Dobrym pomysłem są bezpłatne zajęcia z nurkowania dla dzieci, prowadzone w niedziele na głównym basenie term. Dziecko poznaje sprzęt, uczy się oddychać pod wodą i wraca z opowieścią na cały tydzień. W hotelu można też wypożyczyć rowery, a jedna z tras rowerowych przebiega tuż obok obiektu. Zimą w gminie działa kilka ośrodków narciarskich: Kotelnica Białczańska, Rusiń-SKI, Olczań-SKI, Jurgów SKI czy Grapa-SKI. Skipassy do Rusiń-SKI kupuje się w recepcji w cenie dla gości.
W tym wieku dzieci zaczynają rozumieć, że są w miejscu z własną kulturą. Bukowiański Dom Ludowy, zabytkowy drewniany budynek w centrum wsi, organizuje wystawy, występy i warsztaty góralskie. To dobra okazja do pokazania stroju, gwary i muzyki Podhala w formie innej niż pamiątki na straganie. Pełne zestawienie miejsc, które hotel poleca rodzinom, znajduje się pod adresem https://www.hotelbukovina.pl/blog/atrakcje-dla-dzieci-w-bukowinie-tatrzanskiej-nasze-top-5 w formie rankingu przygotowanego przez obiekt. Warto go przejrzeć przed wyjazdem i wybrać dwie lub trzy pozycje na jeden dzień, nie wszystkie naraz.
Nastolatki: więcej swobody i wieczorne rozrywki
Z nastolatkiem sprawa wygląda inaczej. Nie chce być prowadzony za rękę, chce mieć własną przestrzeń. W Hotelu BUKOVINA działa strefa rozrywki z kręgielnią, bilardem i dartem, sala gier z automatami oraz konsola Xbox. Termy z ośmioma rodzajami saun w strefie „Góralskie Łospary” też przestają być nudne, gdy dziecko ma 15 lat i może wziąć udział w seansie zapachowym z saunamistrzem. Latem dochodzi strefa zewnętrzna term z dwiema zjeżdżalniami i wodną huśtawką w basenie „Corny Staw”. Dla całej rodziny ciekawą propozycją są wycieczki zorganizowane: spływ Dunajcem, safari po Tatrach czy lot widokowy helikopterem. Dla nastolatka to często pierwsze takie przeżycie i argument, żeby na chwilę odłożyć telefon.
Plan dnia, który ratuje rodzinne nerwy
Niezależnie od wieku dzieci, w praktyce sprawdza się jeden schemat. Rano aktywność na zewnątrz: spacer, rower, stok. Po obiedzie woda, czyli termy, kiedy dzieci są już zmęczone i chętnie posiedzą w ciepłym basenie. Wieczorem coś spokojnego w hotelu. Oto rzeczy, które ułatwiają utrzymanie tego rytmu:
- nocleg w obiekcie połączonym z basenami, żeby nie tracić czasu na dojazdy;
- osobna sypialnia dla dzieci, jaką dają apartamenty o powierzchni 67 lub 77 m²;
- opieka animatorów przynajmniej na jedno popołudnie w trakcie pobytu;
- pakiet z wyżywieniem HB, żeby nie szukać obiadu na mieście z głodnym dzieckiem;
- plan na deszcz, czyli lista atrakcji pod dachem na wypadek załamania pogody.
Ostatni punkt w Bukowinie rozwiązuje się sam. Kiedy leje, cała rodzina schodzi na termy i dzień jest uratowany. Rodzice, którzy raz przetestowali taki układ, rzadko wracają do noclegów oddalonych od basenów o kilka kilometrów.
Czas dla rodziców też jest atrakcją
Wyjazd z dziećmi bywa dla dorosłych bardziej męczący niż tydzień w pracy. Dlatego warto od razu zaplanować momenty tylko dla siebie. Gdy dzieci są w Klubie Malucha albo pod opieką dziadków, rodzice mogą zejść do Wellness BUKOVINA na masaż lub zabieg na kosmetykach Mokosh, BABOR albo Valmont. Goście apartamentów mają bezpłatny wstęp do BUKOVINA Club, prywatnej strefy z basenem i jacuzzi z wodą termalną, sauną śródziemnomorską i tarasem od strony lasu. Wieczorem zostaje jeszcze kolacja w Restauracji BUKOVINA i muzyka na żywo w hotelowym barze.
Jak zaplanować rezerwację
Terminy z największym ruchem to ferie, długie weekendy i pierwsza połowa sierpnia. Rodziny z młodszymi dziećmi mogą je omijać i celować w czerwiec lub wrzesień, gdy termy są spokojniejsze. Dla dzieci do 15 lat hotel przewiduje zniżki, a w cenie noclegu jest miejsce w garażu podziemnym, Wi-Fi i siłownia. Rezerwacja bezpośrednio na stronie Hotelu BUKOVINA daje gwarancję najlepszej ceny i najprostszą drogę do zmiany terminu, gdyby dziecko zachorowało tuż przed wyjazdem.
Artykuł zewnętrzny
